Change language

Czeki - uwaga oszustwo

28-05-2008

Czeki. Ta forma płatności, mało znana w Polsce, jest na Wyspach niezwykle popularna. Wśród emigrantów budzi jednak wiele wątpliwości. Ponieważ większość z nas przyjechała tu w celach zarobkowych, wiele osób myśli - jakkolwiek by nie płacili, trzeba brać! I tu pułapka - uwaga na oszustów!


Agnieszka Siwek

Zamieszczam ogłoszenie na ogłoszeniowym portalu w sieci: „Lekcje języka polskiego z doświadczoną nauczycielką. Native Speaker. Lekcje indywidualne i w grupie.” Do tego zdjęcie. Młoda, uśmiechnięta - wszystko, aby zachęcić do nauki.
Na odpowiedź nie trzeba długo czekać.

Szybko odzywa się pierwszy zainteresowany - tata 17-letniego syna, mieszka w USA, syn przyjeżdża na ferie, chce w ramach dodatkowych zajęć wziąć kilka lekcji języka obcego. Zgadza się na proponowaną cenę, udziela szczegółowych informacji na temat ucznia, wieku, zainteresowań i poziomu znajomości języka.

Siedemnastolatek może być przywożony do mnie do domu, godzina języka polskiego dziennie przez dwa tygodnie, płatne z góry. Jedna prośba - o podanie moich danych do wypełnienia czeku. Klient uprzejmie tłumaczy, że wciąż jest w Stanach, ale w Londynie ma znajomego, który jest mu winny pieniądze - to znajomy wystawi mi czek, na umówioną wcześniej sumę, albo wyższą.

Sprawa z początku nie wzbudza podejrzeń. Mężczyzna jest niezwykle miły, przy okazji przesyła nawet życzenia dla bliskich z okazji Wielkanocy. Podejrzliwość jednak nie daje spokoju. Najbardziej zastanawia wspomniana ukradkiem nadwyżka sumy na czeku.

W wyszukiwarce internetowej wpisuję hasło: CZEK OSZUSTWO. Tak dla pewności. Bardzo szybko trafiam na opisy przypadków, jakby kopiowanych z mojej mailowej skrzynki. Zainteresowany z zagranicy. Duża suma pieniędzy. Znajomy z UK, który jest winny pieniądze i bez problemu wypisze czek, jeśli tylko podamy dane:
NAME...
PHYSICAL ADDRESS...
PHONE NUMBERS...
We wszystkich przypadkach maile pisane są w tej samej formie i tą samą czcionką. Różnią się jedynie stylem pisania, formami grzecznościowymi i danymi kontaktowymi. Brakuje numeru telefonu, bo klient nie chce narażać na koszty roamingu. „Może spotkał się ktoś z podobną sytuacją?” – pytają zaniepokojeni Internauci na forum dla Polaków mieszkających w Zjednoczonym Królestwie.

„To oszustwo!” – odpowiada na forum użytkownik o nicku Radek_sziwa. „Chodzi o to, że, jak podasz im swoje dane konta itd., to możesz pożegnać się ze swoimi pieniędzmi. Dostaniesz czek i wszystko będzie niby cacy, ale ten czek został wystawiony w Kanadzie i Twojemu bankowi zajmie kilka dni na jego zweryfikowanie. W tym czasie jednak pieniądze z Twojego konta powędrują do niby pośrednika w UK, a potem okaże się że czek z Kanady jest bez pokrycia. Tak to w skrócie wygląda. Nie daj się zwieść” – bije na alarm.

2   >

Ostatnio dodane wydarzenia

Kultura
WERNISAZ "sztuka Aborygenska-moja wizja"
1-02-2009 - 13-02-2009

Ważne daty
Pierwsze spotkanie z serii: Wracać, ale dokąd?
15-11-2008

Kluby
Warsztat Wewnętrzny Zmysł - Terapia Tańcem
6-12-2008

Ważne daty
Warsztaty dla kobiet
28-11-2008

Muzyka
Koncert Popek&Firma
22-11-2008

O nas  |  Często zadawane pytania  |  Regulamin korzystania z serwisu  |  Polityka ochrony prywatności  |  Reklama  |  Skontaktuj się z nami  |  Linki z Polotem