Zaloguj się
Niezbędnik
Rok-dziura?
9-07-2008
Mimo iż gap year nie jest jeszcze popularny w Polsce, cieszy się niezwykłym powodzeniem w innych krajach – a w Australii jest wręcz rekomendowany. Ale czym on w zasadzie jest? Po co się na niego zdecydować i... co przez taki rok robić? Aleksandra Moszumańska sprawdza, czego można się nauczyć i co zobaczyć, decydując się na roczną przerwę.
Dodatkowy rok na zagranicznym uniwersytecie
może okazać się nieoceniony
©iStockphoto.com/Quavondo Nguyen
W Polsce roczna przerwa w studiach oznacza wzięcie urlopu dziekańskiego, który zresztą nie jest dość popularny. W Wielkiej Brytanii natomiast istnieją tzw. sandwich courses, czyli kursy kanapki, które oprócz normalnego toku nauki mają w swój program wliczoną roczną przerwę. Trwają wprawdzie dłużej niż standardowe trzyletnie studia, ale rok ten, daje wiele korzyści, z których największą jest możliwość zdobycia doświadczenia w zawodzie jeszcze przed ukończeniem studiów.
Gap year można wykorzystać na zorientowanie się, jak będzie wyglądało w przyszłości nasze środowisko pracy, skonfrontować w praktyce to, co dotychczas poznaliśmy w teorii, a także zdobyć cenne kontakty, które mogą okazać się kluczowe w momencie ukończenia kursu – często bowiem dodatkowy rok wykorzystywany w ten sposób owocuje nawiązaniem współpracy po skończeniu studiów.
Inną, także bardzo istotną zaletą skorzystania z sandwich courses jest to, że – szczególnie w Wielkiej Brytanii, gdzie studia w zasadzie zawsze wymagają wzięcia pożyczki – można dzięki pracy przez ten rok spłacić już jej część. Ułatwi nam to na pewno spłacanie pozostałej części po skończeniu nauki.
Dobrą informacją jest to, że w tej chwili możemy wybrać sandwich course w każdej dziedzinie – od biznesu, przez marketing do kursów językowych, które w ramach dodatkowego roku pozwalają wyjechać do innego państwa w celu nauki przedmiotu na innym uniwersytecie. Tak właśnie wykorzystała go Ela Kilicz, która studiowała filologię hiszpańską na Queen Mary, University of London. Między drugim i trzecim rokiem wybrała się do Madrytu: ”Była to świetna szansa na to, by lepiej poznać język, którego się uczyłam, nie wspominając już o zapoznaniu się z niesamowitą kulturą, którą dotąd znałam tylko z opowieści.” Ela przyznaje także, że fakt, iż spędziła ten czas w kraju, którego języka się uczyła, był zawsze bardzo doceniany na późniejszych rozmowach kwalifikacyjnych.
Co w takim razie może dać taki wyjazd? Dużo szerszą perspektywę patrzenia na to, jak można żyć. Taki wyjazd jest dla wielu ogromnym plusem. Nie tylko dlatego, że uczy samodzielności, ale również ze względu na szeroko pojęte otwarcie: na nowy świat, kultury, języki…czyli generalnie mówiąc: doświadczenia.
Niezależnie więc od tego, czy spędzimy gap year szlifując język i poznając kulturę danego kraju od podszewki, czy poświęcimy się pracy, zdobywając tym samym cenne doświadczenia, na pewno warto zainteresować się kursami tego typu. Mają one ogromną zaletę – zaplanowany rok „przerwy”, który na pewno pozwala spojrzeć na studia i pracę z innej perspektywy.
W zakładach pracy w Wielkiej Brytanii popularna jest opcja sabatical – czyli brania wolnego od... pracy. Coraz większa liczba osób decyduje się na zrezygnowanie z pracy na jakiś czas i, cóż, na zrobienie po prostu tego, na co nigdy nie mieli czasu.
Ania Bejrut przyjechała do Manchesteru osiem lat temu. Od razu znalazła pracę o jakiej marzyła i przez kolejne lata poświęcała całą swoją energię, by zdobywać kolejne doświadczenia i awansować. Przyniosło efekty. Tylko Ania w którymś momencie po prostu poczuła się zmęczona: „Czułam, że tak bardzo poświęciłam się pracy, o której tak bardzo marzyłam, że całkiem zapomniałam o innych planach i marzeniach, jakie miałam. Jedną z rzeczy, którą zawsze chciałam zrobić był wyjazd na misję do Afryki. Pomyślałam – teraz albo nigdy.” Dlaczego się na to zdecydowała? „Wiedziałam, że im bardziej będę angażować się w pracę, tym trudniej będzie mi się zdecydować na takie szaleństwo. Tym bardziej, że planowałam też w dość niedługim czasie założyć rodzinę.”
Jeśli chodzi o powrót do pracy po takim dziurawym roku, okazało się, że wcześniejsze wysiłki nie poszły na marne – firma przyjęła Anie z otwartymi ramionami. Kilka miesięcy później awansowała znowu. Twierdzi, że to dzięki pewności siebie i umiejętności zdystansowania się do pewnych rzeczy, których nauczyła się przez ten rok a także przewartościowaniu priorytetów, które dokonało się w Afryce.
Gap year może być dobrym pomysłem nie tylko zdobycie doświadczenia w zawodzie, naukę w innym otoczeniu, ale także na zrobienie rzeczy, na które w zaganianym świecie zawsze brakowało nam czasu. Nie jest on nigdy rokiem straconym – zawsze pozwala nauczyć się czegoś nowego, pozwala coś odkryć, także w nas samych. Pozwala też z całkiem innej perspektywy spojrzeć na życie osobiste i zawodowe. A nowe doświadczenia będą cenne nie tylko dla nas samych, ale także dla naszego pracodawcy – bo pozwolą wydobyć z nas to, co inspirujące, odważne i wartościowe.
Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu
Inne
Kiermasz książek
30-11-2008
Muzyka
Piątki z Dj Batima
28-11-2008
Inne
Foxestate i PKO Bank Polski zapraszają na darmowe seminarium
16-12-2008
Muzyka
Galowy Koncert Świateczny
13-12-2008 - 14-12-2008


