Change language

Maciek Wojcicki

28-07-2008

Wiele rzeczy, których używamy na co dzień, ktoś kiedyś musiał stworzyć. Przedmioty, które w przyszłości będą używane, są obecnie projektowane przez rzeszę utalentowanych dizajnerów – jedną z nich jest Maciek Wojcicki.


Pojazd POKO być może już wkrótce znajdzie się
w sklepach

Julita Kaczmarek

W świecie, gdzie bardzo często ludzie boją się rzeczy nieznanych, projektant przedmiotów ma przed sobą niebagatelne zadanie. Maciej Wojcicki próbuje odnaleźć nowe rozwiązania, które ułatwią i uprzyjemnią nam życie oraz przekroczą dotychczas niepokonane bariery.

Maciek przebywa w Wielkiej Brytanii od czterech lat. Na początku mieszkał w Edynburgu, po czym przeprowadził się do Londynu, aby tu rozpocząć studia magisterskie w projektowaniu na prestiżowej uczelni Royal College of Art. Tam zajmuje się projektowaniem nowych typów przedmiotów, oraz sposobow ich wykorzystania. A to wszystko pod hasłem „playful and thoughtul”.

Co jest dla niego największym wyzwaniem? Chce zmienić spojrzenie ludzi na rzeczy nieznane i przełamać ich strach w stosunku do przedmiotów, np. wiszących. Jak podkreśla Maciek, prawie wszyscy podchodzą sceptycznie do nowości i z założenia boją się pewnych rzeczy. Jednak, jak przyznaje: „Ludzie doświadczając, uczą się.”

Najlepszym przykładem jest wiszący stolik do użytku podczas podróży koleją, nad którym pracował w czasie swoich studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. „Ludziom wydaje się, że jeżeli stolik wisi, to będzie bardzo niestabilny” – tłumaczy Maciek. Jednak w rzeczywistości wygląda to inaczej. Maciek wypróbował swój wynalazek w wielu środowiskach. Najbardziej ekstremalnym był pociąg ekspres z Gdańska do Warszawy. Nawet przy dużej prędkości i przy dużych zakrętach, wiszący stolik poruszał się niezauważalnie. „Gwarantuję, że kubek wody postawiony na tradycyjnym stoliku w pociągu, będzie się bardziej trząść niż ten znajdujący się na moim wiszącym stoliku” – mówi z dumą Maciek.

Zapytany o to, czy projektując bierze pod uwagę takie rzeczy jak np. finansowy aspekt produkcji, Maciek odpowiada: „Kiedy projektuję, wstepnie znaczenie ma jedynie przedmiot i jego cechy oraz sama idea. Koszty rozpatrywane są na późniejszych etapach współpracy z producentem.”

Według Maćka, jego największym osiągnięciem do tej pory jest zaprojektowanie pojazdu-zabawki pod nazwą POKO. Projekt ten powstał przy współpracy z naukowcami z Akademii Wychowania Fizycznego w Gdańsku i dostał się do ścisłego finału konkursu prezydenta RP na najlepszy projekt dyplomowy 2004 roku w dziedzinie wzornictwa. Pojazd ma nie tylko rozbawić dziecko, ale także pomóc mu w rozwoju motorycznym, wzmacniając mięśnie grzbietu i brzucha dla prawidłowej postawy ciała. To właśnie dzięku temu projektowi Maćkowi udało się dostać na Royal College of Art. POKO jest przykładem produktu, który w pewnym stopniu istnieje w świadomości społeczeństwa, ale ma w sobie niespodziankę – sposób w jaki pojazd się porusza. Do tego, urządzenie to ma dodatkową korzyść – pomoc w rozwoju dziecka.

Maciek w przyszłości chciałby otworzyć własne studio w Polsce. Nie chce pozwolić zaszufladkować się jako twórca jednego rodzaju produktów. Woli pozostawić sobie otwartą drogę. „Jeżeli miałbym wybrać specjalizację, to zapewne znudziłbym się dość szybko” – przyznaje. A czy jest coś czego by nie zaprojektował? „Rzeczywistość jest taka, że po studiach nie mogę być nazbyt wybredny. Mam jednak dwie zasady. Nigdy nie zaprojektuję broni maszynowej ani popielniczki – nie lubię palenia.”

Na razie Maciek Wojcicki ma przed sobą jeszcze rok studiów, po czym ma zamiar pozostać w Londynie i podjąć próbę współpracy ze swoją obecną uczelnią, która dysponuje niesamowitą ilością wartościowych kontaktów i świetnym zapleczem warsztatowym.

Po opuszczeniu uczelni na dobre najwięcej energii zajmie Maćkowi tworzenie własnego studia i zdobywanie klientów tak tutaj jak i w Polsce. Cały czas misją Maćka jest to, aby przedmioty, które projektuje, „podkręcały ludzi” do odkrywania nieznanego. Gdy rozpocznie już swoją indywidualną działalność, będzie miał również szansę spróbować sprzedać swój najlepszy projekt – POKO.


Więcej prac Maćka można znaleźć tutaj.

Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas

Komentarze użytkowników

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu

Inne artykuły w sekcji Praca

Praca z obiektywem
Jak wydostać się z restauracji cz.2
Pielęgniarstwo w brytyjskim wydaniu
Aleksandra Kwaśniewska - Emigracja w rytmach jazzu
Jak wydostać się z restauracji cz.1
Sztuka jest biznesem

Wróć do sekcji Praca

Ostatnio dodane wydarzenia

Inne
Kiermasz książek
30-11-2008

Muzyka
Piątki z Dj Batima
28-11-2008

Inne
Foxestate i PKO Bank Polski zapraszają na darmowe seminarium
16-12-2008

Muzyka
Galowy Koncert Świateczny
13-12-2008 - 14-12-2008

Kultura
Spotkanie z Jerzym Owsiakiem w Londynie
5-12-2008

O nas  |  Często zadawane pytania  |  Regulamin korzystania z serwisu  |  Polityka ochrony prywatności  |  Reklama  |  Skontaktuj się z nami  |  Linki z Polotem