Change language

Emigracja – czy to się jeszcze opłaca?

10-07-2008

Londyn kontra prowincja

Wygląda na to, że życie w dużej metropolii przynosi tyle samo korzyści, co strat. Według ostatnich analiz brytyjskiego Instytutu Badań Polityki Społecznej, coraz mniej Polaków wybiera Londyn na miejsce zamieszkania, gdyż tutejsze życie stało się zbyt drogie. Wybieramy mniejsze miasta, gdzie życie jest spokojniejsze, tańsze, a zarobki porównywalne do tych w stolicy.

”Durham ma tylko 43 tys. mieszkańców, ale o pracę wcale nie jest tu trudno. Podobnie jak w okolicznych kilkutysięcznych miasteczkach – Washington, Tyne i Wear” – tłumaczy Andrzej Sowa, który szuka właśnie pracy po przeprowadzce w tamte strony. Na stronie agencji EJN Services Ltd z Durham (http://www.ejnservices.com) można znaleźć oferty pracy dla pracowników magazynowych i produkcyjnych, ludzi do obsługi maszyn i urządzeń tłoczących. Oferowane zarobki to od £7 do £9,1 (30–40 zł) za godzinę pracy.

Tomek Rakowiecki od 2 lat mieszka w 250-tysięcznym Reading. „Tu, na zachód od Londynu, ładne, 2-pokojowe mieszkanie można wynająć już za £600 – £650 miesięcznie – opowiada. – O £200 mniej niż w Londynie. Najwięcej znajomych przeprowadza się na wschodnie wybrzeże Anglii, do Lincoln, Peterborough czy Bostonu, zwanego już polskim miastem”.

Dodatkowo, budżet mieszkańca Londynu znacznie uszczuplają horrendalne wydatki na przejazdy. „Mieszkam w stolicy już od trzech lat i co roku, 1 stycznia, drożeją ceny biletów – mówi Adrian Zawadowski, który do pracy dojeżdża z trzeciej do pierwszej strefy. „W Birmingham na bilet uprawniający do przejazdów po całym mieście znajomi wydają £22” – porównuje. Anię w Grays jednorazowa podróż autobusem kosztuje £1,60, natomiast tygodniowy bilet z Grays do Londynu £60.

Jej mąż Tomek niedługo po przeprowadzce do Grays zdecydował się na podróżowanie własnym samochodem. „Płacę £1,15 za litr paliwa, co nie ma porównania z niewygodą komunikacji miejskiej. Ale na samochód, jako podstawowy środek transportu w Londynie bym się w życiu nie zdecydował – na te korki nie miałbym cierpliwości” – śmieje się. Zaskakująco, litr benzyny w Polsce jest porównywalny – kosztuje 5 zł.

Should I stay or should I go?

W Polsce różnice między prowincją a stolicą są nadal ogromne. Nawet najbardziej urokliwe małe miasteczko nie zaoferuje zarobków na poziomie stolicy. Żadne z nich nie zachęca też liczbą ofert pracy i nie kusi wysokim standardem życia.

Natomiast na Wyspach sytuacja przedstawia się inaczej. Życie w Londynie jest drogie i wymaga wielu poświęceń, które potrafią przyćmić ilość oferowanych szans. Podejmując decyzję: zostać, czy wracać, warto wziąć najpierw pod uwagę przeprowadzkę do mniejszej brytyjskiej miejscowości w Wielkiej Brytanii. Bilans zysków i strat naszej emigracji może się w jednym z nich okazać całkiem odmienny.

<   1  2 

Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas

Dodaj swój komentarz
Komentarze użytkowników (4)

Zobacz wszystkie

Zarobki poza Londynem sa jednak nizsze, przecietnie od 3 do 7 tys rocznie. Nie wszedzie tez koszty utrzymania sa duzo nizsze - w hrabstwach takich jak Hampshire czy Surrey ceny np wynajmu sa podobne do londynskich.

10-07-2008
Anna Tuckett

Hej, mysle o przeprowadzce z Londynu, do innego brytyjskiego miasta. Czy ktos z Was mieszka poza stolica, ma przyzwoite zarobki i polecilby swoje miasto? Bede wdzieczna za wszelkie wskazowki!

22-07-2008
Magda Bzowska

Wszedzie jest teraz kiepsko....jak juz wiecie zapewne. Trzeba jakos przetrwac ten kryzys gosodarczy i bedzie lepiej:) ja chcialem sie przeprowadzic kilka miesiecy temu do Londynu, ale myslac nad tym intensywnie, wiecej odnalazlem minusow, mimo iz korci mnie to wolne zycie w tak wielkim miescie:) Rozwazalem tez Birmingham (mieszkam blisko), mimo iz mam tam wielu znajomych i ze jestem tam przynajmniej raz w tygodniu (ze wzgledu na hobby) to odpechnelo mnie zamkniecie rynku pracy na znjaomosci.Nie potrafilem sie wybic nigdzie z CV. Agencje nie rejestruja, mozna jedynie zostawic im na biurku dokumenty i PAPA.....potem myslalem nad Stratford upon avon. Tez mam tam znajomych, pozatym jest to przesliczna miejscowosc. No ale drogo bardzo. W ostatecznosci wyladowalem w Worcester. Nie jest to wielka miejscowosc, ale nie jest tez mala. Nawet powiem, ze jest tu ladnie (: okazalo sie, ze byla to dobra decyzja. Znalazlem prace w administracji ktorej dlugo szukalem i nigdzie znalezc nie moglem, spotkalem osobe w ktorej sie zakochuje i jeszcze udalo mi sie wynajac dom z rodzina za male pieniadze a pieknie urzadzony:) Na okres sezonu zapewne fajnie byloby zamieszkac w Brighton, duzo pracy w restauracjach i hotelach, ale to tylko dla studentow, bo ci ktorzy sa na stale, co zrobia po sezonie? No nic, keep in touch m8s (:

28-07-2008
Emil Prysak

czesc ,ja mieszkam w conisborough to jest jakies 20 km od sheffield i jesli ktos szuka pracy to proponuje te tereny jest praca i nie tylko za najnizsza krajowa ja osobiscie zarabiam 6.50 pracujac w piekarni za dom 3 pokojowy w bardzo dobrym stanie placilem 390 miesiecznie plus 80 tax teraz mam mieszkanie z council house i place 220 za miesiac ceny mieszkan w agencjach to srednia 400 wiec mysle ze zycie tutaj jest naprawde latwe pochodze z warszawy a mieszkam w malym miasteczku i tutaj jet o wiele lepiej

30-07-2008
pawel melon

Inne artykuły w sekcji Wracając do Polski

Masz plan na powrót ?
Inwestycje zagraniczne szansą dla emigrantów
Zawody z przyszłością w Polsce
Polacy wracają. Ale na Wyspy...
Chcesz wracać? Zastanów się!
Bezrobocie w Polsce niższe niż w Irlandii

Wróć do sekcji Wracając do Polski

Ostatnio dodane wydarzenia

Muzyka
The Music Emotions
30-01-2009

Muzyka
Polski Sylwester
31-12-2008

Muzyka
Sylwester Partyzany w N22
31-12-2008

Kultura
Cold War Modern: Design 1945-1970
29-12-2008 - 11-01-2009

Ważne daty
Lepsze warunki pracy dla polskich pracowników!
7-02-2009

O nas  |  Często zadawane pytania  |  Regulamin korzystania z serwisu  |  Polityka ochrony prywatności  |  Reklama  |  Skontaktuj się z nami  |  Linki z Polotem