Zaloguj się
Niezbędnik
Czy polscy pracodawcy są elastyczni?
3-08-2008
Jedną z najważniejszych cech współczesnego pracodawcy jest umiejętność bycia elastycznym. Pracodawca musi dbać o pracownika, by nie tylko stabilizacją finansową, ale także dobrymi warunkami pracy zatrzymać go w firmie. Czy są otwarci na problemy pracowników i dbają o ich potrzeby? Aleksandra Moszumańska sprawdza elastyczność szefów w Polsce.
Czy Twój szef pozwoli Ci na odrobinę wolności?
Jest wiele sytuacji, które pozwalają pracodawcom wykazać się elastycznością, między innymi w kwestii bezpłatnych urlopów czy zmniejszenia liczby godzin pracy w zależności od potrzeb pracownika np. kobiety wychowującej dziecko. W jej sytuacji najlepszym rozwiązaniem okazuje się praca w zróżnicowanym czasie (może pracować w godzinach innych niż ustalone, później przychodzić do pracy i wcześniej z niej wychodzić), dzielenie pracy (czyli rozłożenie pełnego etatu na kilka mniejszych etatów i przydzielenie ich kilku pracownikom zamiast jednego) czy telepraca (praca w domu, pod telefonem lub przez internet).
Do niedawna był to niemały problem, aktualnie jednak polscy szefowie są coraz bardziej wyrozumiali, co potwierdza Małgorzata Zapisek z Legnicy. Małgorzata pracuje w jednej z tamtejszych, prywatnych przychodni lekarskich i szczerze chwali szefa: „Nigdy nie miałam problemu z wzięciem bezpłatnego urlopu czy z tym, żeby zadzwonić rano, powiedzieć, że muszę coś załatwić i przyjść do pracy na późniejszą godzinę. Duże znaczenie ma fakt, że pracuję tu od samego początku istnienia przychodni, ale wiem, że inni pracownicy także nie mają problemów z tego typu sprawami.”
Małgorzata twierdzi, że szef jest bardzo otwarty na inicjatywy pracowników, a także bardzo elastyczny, jeśli chodzi o godziny pracy. „W moim przypadku to ważne, bo wychowuję dziecko, więc czasami muszę wyjść z pracy wcześniej lub przyjść później” – dodaje. W obronie swojego szefa staje także Kamil Tranik, młody projektant stron internetowych z jednego z większych domów mediowych w Warszawie: „Być może to kwestia tego, że nie mam zbyt dużych wymagań, ale też nie miałem jeszcze problemu z bezpłatnym urlopem czy z wcześniejszym wyjściem z pracy.”
Błędem jednak byłoby myśleć, że elastycznością mogą pochwalić się wszyscy polscy pracodawcy. Potwierdza to Bożena Rudnicka, która pracowała w jednej z wrocławskich szkół językowych: „Kiedy chciałam iść na urlop, sama musiałam znaleźć na ten czas zastępstwo dla szkoły! A i tak samo zdobycie urlopu wcale nie było łatwe. Poza tym, przy podpisywaniu umowy, musieliśmy zgodzić się na to, że jeśli nie pojawimy się w pracy i nie będziemy mieć poważnych powodów, będziemy musieli zapłacić szkole odszkodowanie w wysokości 2 tys. zł.” Z takimi sytuacjami styka się na pewno wielu polskich pracowników, co pozwala myśleć, że pracodawcy stają się coraz bardziej elastyczni – ale nie wszyscy i nie aż tak elastyczni. Kamil dodaje, że wielu jego znajomych, pracujących w podobnych firmach narzeka na różne problemy związane z brakiem wyrozumiałości szefów – od niechęci do udzielania bezpłatnych urlopów po reprymendy za kilkuminutowe spóźnienie. O wcześniejszym wyjściu z pracy w ogóle nie ma mowy.
Sytuacja jednak systematycznie, choć wolno, ulega poprawie. Na ten fakt miały wpływ dwie międzynarodowe konferencje, które odbyły się w Warszawie, w Centrum Finansowym Puławska w dniach 28 i 29 marca 2007 roku. Były one zorganizowane pod hasłem Elastyczne Formy Zatrudnienia i zostały zorganizowane przez partnerów projektu ElaStan (Promocja Elastycznych Stanowisk Pracy i Ochrona Kapitału Intelektualnego Firm). Wydarzenie to odbyło się pod potrójnym Honorowym Patronatem Ministra Pracy i Polityki Społecznej, Ministra Edukacji i Nauki oraz Ministra Gospodarki i miało na celu, między innymi promowanie elastycznych form zatrudnienia, jakimi są np. praca w zróżnicowanym czasie, praca tymczasowa, dzielenie pracy, wypożyczanie pracowników, samozatrudnienie i telepraca.
W ramach samego projektu ElaStan trwa także kampania pod nazwą „Rodzic Pracownik”, a także ogłoszono konkurs „Pracodawca Przyjazny Rodzinie”, o którym „Kurier Poranny” napisał: „Zgłosiły się 24 podlaskie firmy. Są wśród nich "molochy" zatrudniające po 100, 200 czy nawet 1000 pracowników. Są też małe firmy dające pracę pięciu czy sześciu osobom.” Można więc oczekiwać, że kolejne programy tylko polepszą sytuację i tak poprawiającą się sytuację.
Dzięki szeroko zakrojonym akcjom promocyjnym i wsparciu ze strony rządu umacnia się otwarcie pracodawców na potrzeby i problemy pracowników oraz tendencja do tego, by pracowników wspierać i pomagać im, dostosowując czas i rodzaj pracy do ich potrzeb. Coraz bardziej popularne stają się promowane intensywnie elastyczne formy zatrudnienia - podczas gdy telepraca czy wypożyczanie pracowników nie są jeszcze dobrze zakorzenione na polskim rynku pracy, pojęcia pracy tymczasowej, samozatrudnienia czy pracy w zróżnicowanym czasie są w Polsce znane i cieszą się już pewną popularnością.
Wciąż jednak można spotkać się z brakiem elastyczności i niechęcią do udzielania bezpłatnych urlopów czy dostosowywania godzin pracy do potrzeb pracownika. Kiedyś więc bez wątpienia mamy nie będą musiały martwić się o utratę pracy na rzecz wychowania dziecka, a pracodawcy o stratę dobrego pracownika. Póki co jednak, duża część pracowników nie może liczyć na całkowitą wyrozumiałość, wsparcie i elastyczność swoich szefów.
Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu
Inne artykuły w sekcji Wracając do Polski
Polacy wracają. Ale na Wyspy...
Chcesz wracać? Zastanów się!
Bezrobocie w Polsce niższe niż w Irlandii
W Polsce taniej czy... drożej?
Wrocław w akcji
Kultura
WERNISAZ "sztuka Aborygenska-moja wizja"
1-02-2009 - 13-02-2009
Ważne daty
Pierwsze spotkanie z serii: Wracać, ale dokąd?
15-11-2008
Kluby
Warsztat Wewnętrzny Zmysł - Terapia Tańcem
6-12-2008
Ważne daty
Warsztaty dla kobiet
28-11-2008
Muzyka
Koncert Popek&Firma
22-11-2008


