Change language

Polska: Reforma polskiej armii

15-08-2008

Premier Donald Tusk potwierdził, że bieżący rok jest ostatnim, w którym obowiązuje powszechny pobór do wojska. W przyszłym roku armia ma stać się zawodowa, a od 1 stycznia 2010 roku w koszarach ma już nie być żołnierzy z poboru. Polska armia pod koniec grudnia 2010 r. ma liczyć do 120 tys. żołnierzy, ale ostateczna decyzja o tym, ilu z nich ma być w służbie czynnej, a ilu w Narodowych Siłach Rezerwowych, zostanie ogłoszona w grudniu.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, premier Donald Tusk informując, że rząd przyjął program profesjonalizacji na lata 2008-2010, zapowiedział, że pod koniec 2010 r. armia ma liczyć 120 tys. żołnierzy, w tym 90 tys. służby czynnej i 30 tys. w Siłach Rezerwowych. Jednak według „Gazety Wyborczej”, wcześniej przez długi czas podawano, że armia ma liczyć 150 tys. - 120 tys. w służbie czynnej i 30 tys. w rezerwie.

„Wszystko to, co do momentu ukazania się rządowego programu było gdzieś przedstawiane, to były bardzo wstępne kalkulacje" – powiedział wiceszef resortu obrony Czesław Piątas, który w środę, 13 sierpnia poinformował też, że szczegóły na temat kształtu armii i wielkości liczbowych, opracowywane obecnie w Sztabie Generalnym WP w ramach programu rozwoju sił zbrojnych, przedstawione zostaną w grudniu.

Jak napisała „Rzeczpospolita”, minister obrony narodowej Bogdan Klich zapowiedział przekształcenie naszej armii w zawodową już kilka miesięcy temu. Gazeta komentuje jednak, że choć ten pomysł dobrze ocenili eksperci i wojskowi to, jak mówią, diabeł tkwi w szczegółach, a tych nadal nie ma.

Tymczasem Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zarzucił rządowi, że jego projekt profesjonalizacji polskiej armii jest niedopracowany. Władysław Stasiak, występując w „Sygnałach Dnia" w Polskim Radiu, wyraził opinię, że rezygnacja z poboru i przejście na zawodowstwo nie ma sensu bez jednoczesnej modernizacji armii. Jak zaznaczył Stasiak, modernizacja polskiej armii wymaga odpowiednich nakładów finansowych, a takich planów w rządowym projekcie brakuje.

Decyzja rządu o profesjonalizacji armii de facto doprowadzi do redukcji polskich sił zbrojnych i osłabi obronność naszego kraju – oświadczył tymczasem były minister obrony narodowej Aleksander Szczygło.

Prezydent Lech Kaczyński zapowiedział, że nie będzie wetował ustaw w sprawie profesjonalizacji polskiej armii, o ile zostaną one dobrze przygotowane. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych powiedział w Programie 1 Polskiego Radia, że jego zdaniem profesjonalna armia powinna być, jak się wyraził – „duża i silna" oraz liczyć co najmniej 150 tys. żołnierzy.

Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas

Komentarze użytkowników

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu

Inne artykuły w sekcji Wiadomości

Polacy na Wyspach tracą domy
Brytyjczycy jednak wymienią funta na euro?
Brytyjczykom będzie trudniej się upić
Szokujący wynik testów żywności w angielskich supermarketach
To Brytyjczycy uderzyli na Bombaj
Skończył się brytyjski sen Polaków

Wróć do sekcji Wiadomości

Ostatnio dodane wydarzenia

Inne
Kiermasz książek
30-11-2008

Muzyka
Piątki z Dj Batima
28-11-2008

Inne
Foxestate i PKO Bank Polski zapraszają na darmowe seminarium
16-12-2008

Muzyka
Galowy Koncert Świateczny
13-12-2008 - 14-12-2008

Kultura
Spotkanie z Jerzym Owsiakiem w Londynie
5-12-2008

O nas  |  Często zadawane pytania  |  Regulamin korzystania z serwisu  |  Polityka ochrony prywatności  |  Reklama  |  Skontaktuj się z nami  |  Linki z Polotem