Zaloguj się
Niezbędnik
Jak wydostać się z restauracji cz.2
25-11-2008
Wiele osób pracuje w miejscu, którego nie lubi (żeby nie użyć mocniejszych słów) tylko dlatego, że nie mają pojęcia, że gdzieś tam czeka na nich znacznie lepsze stanowisko wśród milszych ludzi i za większe pieniądze. A przecież wystarczy tylko ją znaleźć. No właśnie i w tym jest cały problem.
istockphoto(c)Huchen Lu
Szukanie nowej pracy to drugi etat
Szukając nowej pracy przede wszystkim należy uzbroić się w cierpliwość. Jej znalezienie może zdarzyć się szybko, ale zazwyczaj jest to długotrwały proces, czasochłonny i wyczerpujący. Poszukiwanie pracy w przypadku mieszkających na Wyspach Polaków odbywa się w mało komfortowych warunkach: wieczorami i w weekendy. To dlatego realizację swoich aspiracji zawodowych większość z nich zostawia najczęściej na „później”.
- Polscy emigranci tkwią w londyńskich restauracjach przez lata, ponieważ pracując nierzadko ponad normę, kilkadziesiąt godzin tygodniowo, nie mają ani czasu ani energii żeby zająć się własną karierą – mówi Krukurka. Bez silnej motywacji wewnętrznej do osiągnięcia celu jakim jest zmiana zawodu trudno będzie wypełniać aplikacje i pisać listy motywacyjne w wolnych chwilach. Zdarza się, że osoby, które długo i bezskutecznie szukają pracy tracą wiarę w siebie, co niestety pokazują podczas rozmowy z przedstawicielem firmy lub agencji pośrednictwa pracy.
Zdaniem Anny Burel to duży błąd. - Kiedyś zadzwoniłam do dziewczyny, chciałam jej pomóc i pytam czy szuka pracy. – Tak, już od pół roku nie mogę znaleźć – usłyszałam w słuchawce. To nie jest zachęta do dalszej rozmowy dla rekrutera, ponieważ on nie jest zainteresowany tematem „jak trudno jest o pracę w Londynie”, ale szuka osób pełnych zapału i gotowych do działania – mówi Burel. Dlatego, pomimo, że poszukiwanie pracy potrafi być bardzo męczące, warto odleźć w sobie siłę i optymizm podczas pierwszego kontaktu z rekruterem. Jego telefon może okazać się przełomowy dla naszych poszukiwań.
Jak wejść na pierwszy szczebel kariery?
- Najważniejsze to wiedzieć, co się chce robić. Zapisać sobie cel główny głęboko i wyraźnie w głowie, a potem rozbić go na drobne kroki, które nas do niego zaprowadzą. Nikt nic w Londynie nie zwojował od razu – radzi Anna Burel. O wiele trudniejsze jest znalezienie pracy w nowej branży niż kontynuowanie kariery w nurcie, w którym aktualnie pracujemy. W tym drugim przypadku rozwój jest automatyczny: znamy już ludzi, wiemy jak pracy się szuka, mamy wiedzę praktyczną na temat danej branży. Zmieniając branżę często trzeba cofnąć się krok do tytułu żeby nabrać w danej dziedzinie doświadczenia.
Po zaplanowaniu swojej kariery przychodzi czas na rozpoznanie rynku: określenie potencjalnych pracodawców oraz agencji rekrutacyjnych specjalizujących się w poszczególnych branżach. Zdaniem Kingi Krukurki Polacy często nie doceniają, a wręcz stronią od krótkotrwałych kontraktów. Szczególnie wtedy, kiedy praca, choć atrakcyjna z punktu widzenia rozwoju zawodowego, jest gorzej płatna niż ta obecnie wykonywana. – To zrozumiałe, że emigranci nie chcą narażać się na straty finansowe w tak drogim mieście jakim jest Londyn oraz konieczność ponownego szukania pracy po zakończeniu kontraktu. Trzeba jednak odpowiedzieć sobie na pytanie czy jestem w stanie przez parę miesięcy zarabiać mniej w zamian za doświadczenie, które znacznie przybliży mnie do celu jakim jest stała praca w wymarzonym zawodzie? – mówi Krukurka.
Ryzyko może okazać się znacznie mniejsze niż to sobie wyobrażamy. – Kontrakt oparty na jednorazowym projekcie pozwala pracodawcy lepiej poznać potencjalnego pracownika. Jeśli jest z niego zadowolony, zdarza się, że oferuje mu umowę na stałe. Nawet jeśli tego nie zrobi, to następnej pracy szukamy już z innej pozycji - z doświadczeniem w branży, która nas interesuje – wyjaśnia Krukurka.
W jakiej jesteś sieci?
Poszukiwanie pracy to nie tylko świetna organizacja swojego czasu i wyznaczanie konkretnych celów, ale również kreatywne i konsekwentne działanie na wielu płaszczyznach. Pomimo, że internet jest obecnie obszernym źródłem informacji o rynku pracy, a pojawiające się w sieci oferty zawierają szczegółowy opis stanowiska, obowiązków na danym stanowisku oraz wymaganych przez pracodawcę kwalifikacji – warto nawiązać też znajomość z osobami pracującymi w danej branży albo firmie. - Mogą nam one podpowiedzieć czego w rzeczywistości wymaga dany pracodawca, jak w praktyce wygląda proces rekrutacji, podzielić się opiniami o poszczególnych firmach ich kulturze organizacyjnej czy perspektywach rozwoju.
Networking jest bardzo popularnym w Wielkiej Brytanii narzędziem efektywnym między innymi na etapie szukania pracy – mówi Krukurka. Metoda ta jest coraz bardziej doceniana również przez Polonię. Badanie PPC wykazało, że więcej respondentów (29 proc.) szuka dziś pracy poprzez znajomych niż w Job Centres (25 proc) i agencjach rekrutacyjnych (24 proc.). Najbardziej popularnym źródłem informacji o rynku pracy jest jednak Internet. 70 proc. badanych przyznało się do przeszukiwania stron z ofertami różnych pracodawców, a 49 proc. - stron konkretnych firm.
Jakkolwiek wciąż większość Nowych Emigrantów wykonuje na Wyspach pracę poniżej swoich kwalifikacji i aspiracji zawodowych, to niewątpliwie, coraz więcej z nich opuszcza „restauracje”. Dla tych, którzy wciąż w nich tkwią – historie o osobach na stanowiskach biurowych to prawdziwe „success story”. Dla tych, którzy się z nich wydostali – dopiero pierwszy szczebel rozwoju zawodowego.
Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu
Muzyka
The Music Emotions
30-01-2009
Muzyka
Polski Sylwester
31-12-2008
Muzyka
Sylwester Partyzany w N22
31-12-2008
Kultura
Cold War Modern: Design 1945-1970
29-12-2008 - 11-01-2009
Ważne daty
Lepsze warunki pracy dla polskich pracowników!
7-02-2009


