Change language

Oszczędzaj z Polotem

12-11-2008

Wielka Brytania weszła w fazę recesji, która dla przeciętnego mieszkańca będzie oznaczać wzrost cen żywności, wyższe rachunki i podatki oraz zagrożenie ze strony rosnącego bezrobocia. Brytyjczycy już zaciskają pasa, a wielu z nas niedługo podąży ich śladem. Choć nie grozi nam na razie przydzielanie racji żywnościowych, to warto wiedzieć o kilku trikach, które pozwolą oszczędzić coraz to cenniejsze funty.

Martyna Porzezińska


fot. sxc.hu

Na Wyspach kryzys gospodarczy zagląda w oczy nawet tym, których nie dotknęły zwolnienia, czy wzrost rat kredytów hipotecznych. Rosnące koszty życia, jak ceny żywności oraz rachunki za ogrzewanie i elektryczność oznaczają bowiem, że z miesiąca na miesiąc kurczy się domowy budżet wszystkich mieszkańców Wielkiej Brytanii. Coraz więcej osób nie może więc sobie pozwolić na rozmaite rzeczy, na które było je stać w czasie minionego boomu gospodarczego.

Sondaż serwisu porównawczego uSwitch.com wykazał, że około 20 milionów Brytyjczyków musiało zaprzestać regularnych wypadów do pubu na piwo. Największa dziura w domowych budżetach od pół wieku zmusiła też wiele rodzin do zmiany sklepów i kupowania tańszych produktów żywnościowych. Co więcej, na miejsce lunchu w pracy wróciły kanapki zabierane z domu, a około 8,3 miliona Brytyjczyków zrezygnowało z tegorocznych planów wakacyjnych.

Tymczasem według sondażu przeprowadzonego przez Mental Health Foundation, aż jedna trzecia badanych ograniczyła swoje wydatki przeznaczane na rozrywkę, jak np. wyjścia do kina, restauracji i klubów. „Wielu ludzi, zwłaszcza tych z młodszego pokolenia, po raz pierwszy w życiu poczuło potrzebę ograniczenia kosztów życia z powodu otaczających ich zewsząd sygnałów o poważnej recesji” – mówi Celia Richardson, rzecznik fundacji. Ostrzega jednak, że takie zaciskanie pasa dla nieprzygotowanych na to młodych osób może się skończyć depresją i poczuciem izolacji, prowadzącym do zaburzeń emocjonalnych.

Zamiast rezygnować z życia towarzyskiego powinniśmy więc poszukać innych sposobów na zaoszczędzenie pieniędzy. Na początek kilka podpowiedzi na to, jak zmniejszyć podstawowe koszty życia:


Dodaj gazu

Głównym sposobem na zmniejszenie rachunków za gaz i prąd jest wyszukanie najtańszej oferty na rynku, co najłatwiej zrobić za pomocą internetowych serwisów porównawczych.

Okazuje się, że zmieniając dostawcę można oszczędzić nawet 20 proc. dotychczasowej kwoty naszych opłat. Dodatkowo, niektóre serwisy porównawcze próbując przyciągnąć użytkowników, dzielą się z nimi prowizją. Oznacza to, że za zmianę dostawcy można dostać gotówkę w prezencie.

Zdaniem Martina Lewisa -znanego brytyjskiego eksperta od oszczędzania oraz twórcy strony Money Saving Expert (http://moneysavingexpert.com), najlepsze serwisy porównawcze w Wielkiej Brytanii to:
http://energyhelpline.com i http://simplyswitch.com – które dają 15 funtów w prezencie, jeśli ktoś zdecyduje się na zmianę dostawcy za ich pośrednictwem; oraz http://ukpower.co.uk – oferujący swoim użytkownikom aż 20 funtów w gotówce.

Niestety, jak przewidują specjaliści, na początku przyszłego roku dostawcy prądu i gazu znów podniosą ceny. Najlepszym wyjściem w tej sytuacji może być wybór stałej taryfy, zwanej „fixed-rate”, lub „capped-rate”, w której gwarantowane jest utrzymanie opłat na tym samym poziomie przynajmniej przez co najmniej rok. W przeszłości taka opcja nie była najtańszą z możliwych, co oznaczało, że konsumenci, by mieć spokojną głowę, musieli zapłacić więcej. Ale według danych z sierpnia, obecnie taka stała taryfa wynosi średnio £1,036 rocznie, co wypada bardzo dobrze w porównaniu z taryfą standardową, wynosząca £1,048 rocznie – czyli o £12 więcej od „fixed-rate”. Stała taryfa oznacza jednak, że ewentualny spadek cen gazu i prądu nie zmniejszy naszych rachunków.


Gdy się nie przelewa

Sytuacja z opłatami za wodę jest trochę bardziej skomplikowana, nie można bowiem samodzielnie zmienić firmy, która nas w nią zaopatruje. Można natomiast zmienić sposób, w jaki są naliczane nasze rachunki, instalując licznik zużycia wody. Obecnie tylko 26 proc. gospodarstw domowych na Wyspach jest w nie wyposażonych. W pozostałych mieszkaniach wysokość rachunku zależy nie od ilości zużytej wody, a od wartości nieruchomości.

Instalując licznik, można zaoszczędzić nawet 200 funtów rocznie. Zanim jednak zdecydujemy się na to, warto sprawdź, czy rzeczywiście będzie nam się to opłacać. Wystarczy wejść na stronę www.uswitch.com/water i odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących tego, jak korzystamy z wody, np. jak często robimy pranie, czy wolimy kąpiel w wannie od prysznica, itp. Zdaniem Martina Lewisa, przeważnie warto zainstalować licznik, jeśli w mieszkaniu jest więcej sypialni niż mieszkańców.

Tymczasem sposobem na ograniczenie zużycia wody może być zamontowanie wewnątrz toalety urządzenia o nazwie save-a-flush, czyli „oszczędź strumień”. Jest ono rozdawane za darmo przez dostawców wody i można się o nie ubiegać np. na stronie Severn Trent Water (http://stwater.co.uk/server.php?show=nav.5795).


W supermarkecie za pół darmo?

Warto zacząć od wyszukania najtańszego supermarketu w naszej okolicy. W tym roku miano najtańszego ogólnokrajowego supermarketu, przyznawane przez czasopismo "The Grocer", zdobyła Asda. Na początku września ”The Grocer” sprawdził cenę koszyka 33 popularnych produktów, uzyskując następujące wyniki: Asda (48,78 funtów), Tesco (50,73), Morrisons (52,36), Sainsbury’s (52,46) i Waitrose (57,94).

Ale i tak najtaniej z nich wszystkich wypadł Aldi i Lidl (około 20 procent tańsze niż Tesco). Zakupy w Lidlu, Aldi, czy w mniejszej sieci Netto, różnią się oczywiście od zakupów w supermarketach Wielkiej Czwórki - mają niskie ceny, ale klienci nie znajdą tam znanych marek, nie dostaną darmowych toreb na zakupy, a przy kasie czeka ich długa kolejka.

Nie musimy jednak całkowicie rezygnować z przyjemności zakupów w lepszych supermarketach. By zaoszczędzić parę funtów możemy porównać ile te same produkty kosztują w sklepach różnych sieci, korzystając z serwisów porównujących ceny, jak www.mysupermarket.co.uk, czy www.tesco.com. Dodatkowo, każdy supermarket o określonych przez siebie godzinach wprowadza obniżki cen na produkty, którym kończy się data ważności lub które zbyt długo zalegały na półkach - to te, na których widnieją naklejki z napisem „reduced”.

Jeśli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas

Komentarze użytkowników

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł. Zacznij dyskusję na temat tego artykułu

Inne artykuły w sekcji Finanse

12 porad jak zaoszczędzić pieniądze przed świętami
Oszczędzaj z Polotem cz.2
Internet tak, ale nie za wszelką cenę
Samozatrudnienie w Wielkiej Brytanii
Ubezpieczenie samochodu

Wróć do sekcji Finanse

Ostatnio dodane wydarzenia

Muzyka
The Music Emotions
30-01-2009

Muzyka
Polski Sylwester
31-12-2008

Muzyka
Sylwester Partyzany w N22
31-12-2008

Kultura
Cold War Modern: Design 1945-1970
29-12-2008 - 11-01-2009

Ważne daty
Lepsze warunki pracy dla polskich pracowników!
7-02-2009

O nas  |  Często zadawane pytania  |  Regulamin korzystania z serwisu  |  Polityka ochrony prywatności  |  Reklama  |  Skontaktuj się z nami  |  Linki z Polotem